Sikkim Temi, herbata dla koneserów

2021-02-01
Sikkim Temi, herbata dla koneserów

Herbata Sikkim Temi ma szczególne znaczenie na naszej półce, w końcu to od niej rozpoczęła się nasza herbaciana podróż i pasja na całe życie. Poniższy wpis był tekstem pod opiniami produktu, i choć staraliśmy się podejść do recenzji obiektywnie, w oczywistej relacji do miejsca, z którego pochodzą, treść przybrała formę bardziej osobistą. Z racji na nowe spojrzenie na bloga prowadzonego na naszej stronie wspomniany tekst zostaje przeniesiony tutaj, aby w przepiękny i obrazowy sposób otworzyć nową sekcję sklepu on-line z prawdziwie wartościowym kontentem.

Dość trudno odnieść się do herbaty, która zapoczątkowała moją pasję i przygodę z bursztynowym naparem. Było to ponad 20 lat temu i polski rynek herbat `z wyższej półki` dopiero raczkował. Aby nie rozwlekać się z historią firmy i decyzjami, które doprowadziły mnie do miejsca, gdzie teraz jestem powiem krótko - to wciąż jest dla mnie jedna z najlepszych herbat na świecie, dziś czaruje mnie tak samo mocno jak w chwili, gdy miałem okazję pić ją po raz pierwszy.

Sikkim to dziś jedna z prowincji Indii, ale kiedyś był niezależną monarchią z własnym królem i odrębnością terytorialną. Jest to drugi najmniejszy stan kraju schowany w północno-wschodnim jego koniuszku, pomiędzy terytorium Nepalu, Tybetu i Butanu. Ze względu na swoją historię i wciąż działającą niezależnie od Indii administrację, ale również z uwagi na położenie i łatwy kontakt z Tybetem, jest to miejsce, które wymaga osobnego `permitu` do wjazdu i przemieszczania się. Zaskakuje tutaj niespotykana w innych częściach Indii czystość i świadomość ekologii. Zakaz używania plastikowych toreb czy butelek, całkowity zakaz palenia tytoniu na ulicach, domostwa o niekrzykliwych, lecz zielonych ścianach współgrających z roślinnością i górami wokół. Dosłownie niebo na ziemi. Nie dziwi mnie fakt, że w języku Limbu nazwa Sikkim oznacza `Nowy Pałac`, a w języku Lepcha, rdzennych mieszkańców rejonu to `Raj`.  Podróż do stolicy, miasta Gangtok w żaden sposób nie przypomina przedzierania się przez himalajskie przełęcze i urwiska. Teren jest górzysty, oczywiście, ale moim zdaniem kojarzy się z dryfowaniem przez bezkresne zielone i mocno pofalowane morze, połacie równo przystrzyżonych krzewów. Tak, ten kraj wydaje się być jedną olbrzymią plantacją herbaty. Większość herbacianych liści sprzedawanych na giełdach oferowane są jako ogrody Temi, które pokrywają obszar przekraczający 180 hektarów, jednakże prawda jest taka, że każda z mniejszych w okolicy, często rodzinnych plantacji, zrzesza się w organizacji 'Sang-Martam Tea Growers' i sprzedaje swoje plony do fabryki Temi, aby mieć pewność zbytu i mniej kłopotów z obróbką i magazynowaniem. Od 2005 roku wdrażane są procedury i praktyki mające na celu przestawienie całej rolniczej produkcji w kraju na organiczną, wszystko pod czujnym okiem szwajcarskich specjalistów. Roczny wolumen gotowej herbaty szacowany jest na około 110 ton, który w 75% sprzedawany jest na eksport - głównie do Europy i Japonii. Jeśli weźmiesz jakikolwiek przewodnik po herbatach, dowolne kompendium wiedzy herbaciarza, wszędzie przeczytasz, że Sikkim to herbaty dla koneserów. Położenie obok Darjeelingu, oczywiście czystość atmosfery i wspaniałe warunki klimatyczne powodują, że jest to napar godny ust króla. Okresy produkcyjne, tak jak w większości północnych rejonów Indii, dzielą się na wiosenne, letnie i jesienne (First Flush, Second Flush i Autumnals). Przy okazji lat sprzyjających dużej produkcji osiągalny jest również zbiór Inbetween mający cechy wiosennej świeżości oraz letniej pełni smaku i aromatu. Skupiając się na produkcji ortodoksyjnej, gdzie obróbka i przetwarzanie jest w 100% ręczne, najczęściej eksportowaną gradacją jest TGFOP do SFTGFOP(1). Wyjątkowość regionu, unikalny charakter produktu sprawia, że herbaty Temi wystawiane na aukcjach w Kalkucie potrafią bić wszelkie rekordy cenowe. Nie jest zaskoczeniem, gdy znajdzie się kupiec oferujący 120 dolarów za kilogram cennego surowca, oczywiście bez ceny transportu, marż i podatków w kraju docelowym. Stosunkowo mała produkcja powoduje również, że bez problemu sprzedają się wszystkie oferowane loty (partie) dosłownie na przysłowiowym pniu.

Wracając do osobistych odczuć, nigdy nie zapomnę zdziwionych twarzy zarządców ogrodów Temi, kiedy po wielogodzinnej podróży autobusami i marszrutkami dotarłem w końcu do nich, jak typowy turysta, w czapce z daszkiem i ciężkim aparatem fotograficznym w dłoni. Wciskałem im w dłonie swoją wizytówkę, tłumacząc, że moja firma nazywa się właśnie Sikkim, a ja przyjechałem do nich spełnić jedną ze swoich życiowych misji. Nie rozumiałem, jak nie może to robić na nich wrażenia, kiedy ja byłem po prostu w raju, mentalnie – spełniając swoje marzenia oraz fizycznie – stawiając kroki po spowitych mgłą drogach Sikkimu.

Sprzedawana przez nas herbata Sikkim Temi pochodzi z drugiego zbioru (Second Flush) i posiada oznaczenie  SFTGFOP1.

Pierwsze wrażenie: Transport w drewnianych skrzyniach pozwala na zachowanie liści w stanie niepokruszonym i równym o prawidłowej segregacji i wielkości. Liście są też dość duże, widać, że to już z letniego sezonu, wpływa to na szorstkość i dużą ilość ściągających tanin. Nieco dłuższa fermentacja widoczna w ciemnym kolorze liścia oraz muskatowym zapachu suszu rozwija się w słodowy aromat naparu (Malty).

Napar: Charakteryzuje się intensywnym smakiem muskatu oraz aromatem kory i ziemi rozgrzanej słońcem. Nie wiem, czy to sugestia, bo Sikkim to również jeden z największych producentów kardamonu na świecie, ale doskonale wyczuwam cytrusowo korzenne nuty zapachowe, które podkreślają przyjemny kwaskowy smak. Kolor ciemnego bursztynu wpadający w karmel, zdecydowanie ciemniejsze odcienie niż oferowane przez nas Darjeelingi. Po kilku minutach po wypiciu w ustach pozostaje słodycz i cierpkość, którą lubię.

Fusy: Zapach poprawny, mimo długiej fermentacji nie ma bagiennego charakteru. Podsumowanie: Sikkim Temi wciąż pozostaje w pierwszej dziesiątce moich ulubionych herbat. Przez wiele osób porównywana jest do Darjeelingów, jednak dla mnie różni się i jest niepowtarzalna. Osobiście lubię trochę dłuższe parzenie, w końcu cenię ją za zdecydowany charakter, a nie za delikatność.

W przewodniku o herbatach, który kiedyś napiszę, powtórzę słowa innych smakujących - ta herbata zachwyci każdego konesera.

Pokaż więcej wpisów z Luty 2021

Polecane

Herbata Sikkim `Temi` SFTGFOP1 Second Flush

Herbata Sikkim `Temi` SFTGFOP1 Second Flush

17,00 zł / 0.05 kg
34,00 zł / 100g
 

Niniejsza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej odwiedzając ten link.
© 1998-2020 Znak, nazwa firmy oraz obrazy i treść dokumentu są prawnie chronione i nie mogą być w żaden sposób powielane bez pisemnej zgody właściciela.

Dbamy o Twoją prywatność

Sklep korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zamknij
pixelpixelpixelpixel